Projekt „stocznia”

PROJEKT „STOCZNIA”

Poznaj historię stoczni z perspektywy pasjonaty.

Michał Szlaga – polski fotograf dokumentalista, fotoreporter. Od ponad 20 lat realizuje projekt fotograficzny dokumentujący dzieje stoczni.

Stocznię postrzegam jako miejsce narodzin, rozkwitu i schyłku ruchu robotniczego „Solidarność” oraz przykład świetnie niegdyś prosperującego obiektu przemysłu okrętowego. W 1999 roku rozpocząłem projekt fotograficzny – i do dziś go kontynuuję – poświęcony Stoczni Gdańskiej. Na projekt „Stocznia” składają się fotografie dokumentujące historię dwóch ostatnich dekad tego ikonicznego dla polskich przemian społeczno-politycznych zakładu.

To miejsce jest mi na tyle bliskie, że w pewnym momencie życia stało się moim domem: w 2002 r. znalazłem się w pierwszym składzie Kolonii Artystów, zaś po jej likwidacji w 2007 roku przez dwa lata mieszkałem w stoczniowym obiekcie. Później kupiłem mieszkanie w kamienicy znajdującej się przy jednej z przylegających do stoczni ulic. Przez krótki okres byłem stoczniowcem – po ukończeniu studiów w 2003 roku zatrudniłem się w zawodzie malarz-piaskarz okrętowy. Tych kilka lat, które spędziłem „na zakładzie” pozwoliły mi nauczyć się tego miejsca, poznać je i zrozumieć jego problemy.

Od dawna pragnąłem fotografować to piękne miejsce. Znałem je jedynie z tego, co mogłem podejrzeć przez dziury w płocie, przez okna przejeżdżającej wzdłuż stoczni SKM-ki czy z wycieczkowca przepływającego Kanałem Kaszubskim na Westerplatte. Z wielu punktów miasta mogłem zobaczyć olbrzymie żurawie KONE. Wnętrze zakładu kojarzyłem jedynie z nielicznych fotografii oraz migawek w telewizji. Miałem też swoje wyobrażenia o tym, jak stocznia może wyglądać z bliska, i chciałem je potwierdzić. Nigdy się nie zawiodłem.

Stocznia to jeden z przykładów dawniej potężnych zakładów, które rozwijając się intensywnie od XIX wieku przyciągały do miast robotników wraz z rodzinami, stając się motorem ich rozwoju i dobrobytu. W XIX i pierwszej połowie XX wieku to przemysł w znacznej mierze kształtował charakter wielu miast. Dotyczyło to różnych branż, których wspólnym elementem była stal i jej obróbka. Zmiany ustrojowe, jakie dokonały się pod koniec XX wieku, doprowadziły do upadku wielu polskich zakładów, będących wcześniej podstawą funkcjonowania całych regionów. Problemy te nie ominęły też kolebki „Solidarności”. Wraz z popadającymi w ruinę zakładami zaczęły znikać świadectwa kultury przemysłowej, odeszli ostatni budowniczowie i pracownicy, a miejsca zlikwidowanych zakładów przemysłowych zajęła zabudowa mieszkalna. Dawne fabryki były usytuowane na obrzeżach miast, dziś, po dwustu latach, często leżą w ich centrach – stały się atrakcyjne pod względem miastotwórczym i chętnie transformuje się je w dzielnice mieszkalne.

Na naszych oczach powstaje plan budowy nowej nadwodnej dzielnicy – Młodego Miasta, czyli właśnie tego miejsca, w którym chcielibyście Państwo zamieszkać. Z wielu powodów w różnych miejscach na świecie doszło do podobnych zmian. Nie zawsze powodem są napięcia ekonomiczno-polityczno-społeczne, często projekty te są możliwe dlatego, że zmienia się sama technologia budowy okrętów. Ruszająca tu pierwsza inwestycja mieszkalna jest długo oczekiwanym momentem, bo wraz z nią przyjdą tu nowi mieszkańcy i nowe miejskie życie.

Ten teren to część większej całości, która po niemal dziesięciu tysiącach lat od przybycia pierwszych ludzi z pomorskich bagien wydała z siebie Gdańsk. Wierzę, że tak jak mnie i wielu z Państwa, przyciągnęło ich morze, które z czasem stało się ich oknem na świat. Wierzę też, że najstarsze obiekty stoczniowe w naturalny sposób staną się perłami nowej dzielnicy. To, co mnie do nich początkowo przyciągnęło, to właśnie ich piękno ujawniające się przez cały rok, w jego różnych porach i aurach, i pomimo upływu 20 lat wciąż mnie przyciągają z taką samą siłą. Te wszystkie urządzenia, budynki, układ drogowy oraz pozostałości po dawnych mieszkalnych koloniach robotniczych są świadectwem tego, co przez lata działo się w Gdańsku. 170 lat tradycji budownictwa okrętowego w skali świata nie często się zdarza.

Czytaj więcej
Zwiń

Dawna stocznia to z pewnością cudowne, wymarzone miejsce do życia. Historia tego miejsca się nie skończyła, nadszedł czas na jej ponowne ożywienie.

Michał Szlaga, maj 2020